złoto obarczone wiecznym prestiżem krwi azteckich wojowników, ciągle pożądane przez rzesze oczekujących splendorexu podróżników rozbijających się o lady, niczym królewskie łodzie hiszpańskiej konkwisty.

teraz tylko dla ciebie, prosto w twoje łapki, na twoje złoto, za twoją kapustę.

daj sobie szansę!
miej swego protfelucha!

 

 

skąd się wzieły portfele. ano nasz przyjaciel kapusta został na te zimne dni na lodzie, a filipowski z niego żadnen, więc postanowiliśmy mu zbudować domek. teraz kapusta się rozbija po swych hawirach, a my mamy święty spokój.

 

 

 

portfeluchy realizowane w technologii opartej na poszanowaniu środowiska, wykorzystującej odpady.